piątek, 11 czerwca 2010

Powrót do zdrowia

Chciałabym powiedzieć wszystkim, co mnie spotkało okrągły rok temu.
Chorowałam przez trzy miesiące na depresję. Leczyłam się, brałam leki jak należy, ale to nic nie pomagało, wręcz przeciwnie - czułam się coraz gorzej, nawet zmiana leków nie pomagała. Jednakże nie zapominałam o modlitwie, czytałam fragmenty Pisma Świętego o uzdrowieniach, modliłam się do Matki Bożej. W dniu 24 maja właśnie nastąpił wielki kryzys, nie mogłam sobie poradzić ze sobą, ze swoimi wyrzutami sumienia ( bo wszystkie nawet najmniejsze grzechy urosły do wysokości Czomolungmy)i jakiś głos wewnętrzny mówił mi: "idź do spowiedzi, idź do spowiedzi..."
Tego dnia nie udało mi się, ale następnego dnia znalazłam kapłana, który pomógł mi i wysłuchał mojej spowiedzi z całego życia. Trochę lepiej się poczułam. Udzielił mi specjalnego błogosławieństwa, dał wskazówki, wyjaśnił wiele wątpliwości. Był cierpliwy i miał dla mnie czas. Następnego dnia obudziłam się wolna jak ptak, wszystko odeszło jakby ktoś wziął nożyczki i przeciął to pasmo udręki . Wiem i wierzę, że to Maryja Wspomożycielka Wiernych (notabene patronka mojej parafii)zaprowadziła mnie do Jezusa. Wierzyłam, że On mnie uzdrowi, choć trudne były chwile oczekiwania.
Moje życie totalnie się zmieniło na lepsze.Zmieniło się moje podejście do spraw doczesnych i do ludzi. Dzisiaj nie wyobrażam sobie niedzielnej mszy świętej bez komunii świętej. Dawniej zdarzało się to sporadycznie. Codziennie dziękuję Jezusowi i powierzam mu swoje życie i swoją rodzinę i jestem szczęśliwa. Jezu, Ufam Tobie! Hanna.

4 komentarze:

  1. Bóg jest Wielki! każdy kto dał dotknąć Mu swojego serca, będzie zmieniony do końca życia :o) cieszę się Twoją radością i twram w modlitwie. ALLELUJA!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń