niedziela, 23 maja 2010

24 maja - Najświętszej Maryi Panny Wspomożycielki Wiernych

Nabożeństwo do Matki Bożej Wspomożycielki sięga początków chrześcijaństwa. Jak tylko zaczął rozwijać się kult wśród wiernych do Matki Zbawiciela, równocześnie ufność w Jej przemożną przyczynę u Boskiego Syna nakazywała do Niej się uciekać we wszystkich potrzebach życia. Tytuł przeto Wspomożycielki Wiernych zawiera w sobie wszystkie wezwania, w których Kościół wyrażał Najświętszej Maryi Pannie potrzeby i troski swoich dzieci.Pierwszym, który w historii Kościoła użył słowa "Wspomożycielka", to św. Efrem, diakon i największy poeta syryjski, doktor Kościoła (+ 373). Pisze on wprost, że "Maryja jest orędowniczką i wspomożycielka dla grzeszników i nieszczęśliwych". W tym samym czasie Maryję jako Wspomożycielkę rodzaju ludzkiego nazywa św. Grzegorz z Nazjanzu, patriarcha Konstantynopola, doktor Kościoła (+ ok. 390), kiedy pisze, że jest Ona "nieustanną i potężną Wspomożycielka". Z treści pism doktorów Kościoła wynika, że przez słowo "Wspomożycielka" rozumieli oni wszelkie formy pomocy, jakich nam Matka Boża udziela i udzielić może. Tak więc pierwotne nabożeństwo do Najświętszej Maryi Panny jako do Wspomożycielki zawierało w sobie przekonanie wiernych o wszechpośrednictwie łaski, to znaczy, że Maryja jest Szafarką Bożych łask.Krajem najżywiej rozwiniętego kiedyś kultu Wspomożycielki była Bawaria. Pierwszy kościół pod wezwaniem Wspomożycielki w Bawarii stanął w Pasawie w roku 1624. Zasłynęła w nim rychło figura Matki Bożej, kopia obrazu Cranacha - pątnicy witają Ją okrzykiem: Maria hilf! (Maryjo, wspomagaj).7 października 1571 r. oręż chrześcijański odniósł decydujące zwycięstwo nad flotą turecką, która zagrażała bezpośrednio desantem Italii. Na pamiątkę tego zwycięstwa papież św. Pius V włączył do Litanii Loretańskiej nowe wezwanie "Wspomożenie wiernych, módl się za nami".12 września 1683 r. król Jan III Sobieski rozgromił pod Wiedniem Turków. Na podziękowanie Matce Bożej za to zwycięstwo, papież bł. Innocenty XI w roku 1684 zatwierdza w Monachium, przy kościele Św. Piotra, bractwo Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych, rychło podniesione do rangi arcybractwa.Wreszcie w roku 1816 tytuł Matki Bożej Wspomożenia Wiernych wchodzi urzędowo do liturgii Kościoła, kiedy papież Pius VII ustanawia święto Matki Bożej pod tym wezwaniem na dzień 24 maja, jako podziękowanie Matce Bożej, że właśnie tego dnia, uwolniony z niewoli Napoleona, mógł szczęśliwie powrócić na osieroconą przez szereg lat stolicę rzymską.Wielkim czcicielem Matki Bożej Wspomożycielki był salezjanin, prymas Polski, kardynał August Hlond. Nie mniej żarliwym apostołem Maryi Wspomożycielki był jego następca, kardynał Stefan Wyszyński. 5 września 1958 roku dzięki jego staraniom Episkopat Polski wniósł do Stolicy Apostolskiej prośbę o wprowadzenie święta Maryi Wspomożycielki Wiernych w liturgicznym kalendarzu polskim. Episkopat Polski chciał w ten sposób podkreślić, że naród polski nie tylko wyróżniał się wśród innych narodów wielkim nabożeństwem do Najświętszej Maryi Panny, ale że może wymienić wiele dat, w której doznał Jej szczególniejszej opieki....
******************************************************
... dla mnie to dzień szczególny... 6 lat temu tuż przed modlitwą na Anioł Pański urodziłam moją córeczkę Basię... Bóg wiedział, że będę potrzebowała szczególnego wspomożenia...i mi go udzielił...
Basia zmarła 7 dni później... w uroczystość Zesłania Ducha Świętego... w godzinie miłosierdzia Bożego...
Ktoś powie zbieg okoliczności...
Dla mnie jednak to wielkie obdarowanie, Pan dał mi bowiem szczególne wsparcie w tym trudnym dla mnie czasie...

czwartek, 13 maja 2010

Litania Zawierzenia Matce Bożej Fatimskiej

Litania Zawierzenia Matce Bożej Fatimskiej


wg Jana Pawła II Fatima, 13.05.1991 r.

I. Matko Odkupiciela

Gwiazdo morska, do nieba ścieżko najprościejsza,

Tyś jest przechodnią bramą do raju wiecznego...

racz podźwignąć, prosimy, lud upadający,

w grzechach swych uwikłany,

powstać z nich pragnący.

Dziś, zgromadzeni u Twoich stóp,

Matko Chrystusa i Matko Kościoła,

raz jeszcze zwracamy się do ciebie,

aby podziękować za wszystko

coś uczyniła w ciągu tych trudnych lat

dla Kościoła, dla każdego z nas

i dla całej ludzkości.

Dziękujemy Ci Pani Fatimska

Matko Chrystusowa i Matko Kościoła - Dziś jesteśmy tutaj, aby dziękować, żeś zawsze nas wysłuchiwała, że okazywałaś się Matką

- Dziękujemy Ci Pani Fatimska

Matko Misyjnego Kościoła - Idącego drogami ziemi ku trzeciemu milenium chrześcijaństwa, dziękujemy Ci za Twoją wędrówkę z nami

- Dziękujemy Ci Pani Fatimska

Matko ludzi - dziękujemy Ci za nieustanną opiekę, która pozwoliła nam uniknąć katastrof i nieodwracalnych zniszczeń, umożliwiła postęp i osiągnięcie nowoczesnych zdobyczy społecznych

- Dziękujemy Ci Pani Fatimska

Matko narodów - dziękujemy Ci za niespodziewane przemiany, które przywróciły wiarę w przyszłość narodom nazbyt już długo pozostającym w ucisku i upokorzeniu

- Dziękujemy Ci Pani Fatimska

Matko życia - dziękujemy Ci za liczne znaki mówiące o tym, że jesteś z nami, że chronisz nas przed złem i przed mocami śmierci

- Dziękujemy Ci Pani Fatimska

Matko życia - dziękujemy Ci Ta to, że byłaś w szczególny sposób 13 maja 1981 r przy Janie Pawle II, który czuł przy Sobie Twoją opiekuńczą obecność

- Dziękujemy Ci Pani Fatimska

Matko każdego człowieka - walcząca o życie, które nie zna śmierci, dziękujemy Ci, że wspomagasz nas w tej walce

- Dziękujemy Ci Pani Fatimska



II. Okaż, że jesteś Matką

- Matko ludzkości odkupionej Krwią Chrystusa

- Okaż, że jesteś Matką.

- Matko miłości doskonałej

- Okaż, że jesteś Matką.

- Matko Nadziei i pokoju

- Okaż, że jesteś Matką.

- Święta Matko Odkupiciela

- Okaż, że jesteś Matką.

- Nie przestawaj okazywać, żeś jest Matką wszystkich, świat bowiem potrzebuje Ciebie

- Okaż, że jesteś Matką.

- Nowa sytuacja narodów i Kościoła wciąż pozostaje chwiejna i niepewna

- Okaż, że jesteś Matką.

- Wciąż jeszcze istnieje niebezpieczeństwo, że miejsce marksizmu może zająć ateizm w innej postaci, który wychwalając wolność zmierza do zniszczenia samych korzeni moralności ludzkiej i chrześcijańskiej

- Okaż, że jesteś Matką.







III. Bądź nam towarzyszką drogi

Matko nadziei:

- bądź towarzyszką drogi człowieka schyłku XX wieku

- Bądź nam towarzyszką drogi.

- bądź towarzyszką drogi ludzi wszystkich kultur i ras

- Bądź nam towarzyszką drogi.

- bądź towarzyszką drogi wszystkich stanów i każdego wieku

- Bądź nam towarzyszką drogi.

- bądź towarzyszką narodów w ich dążeniu do solidarności i miłości wzajemnej

- Bądź nam towarzyszką drogi.

- bądź z młodymi, bohaterami dni pokoju, które nadejdą

- Bądź nam towarzyszką drogi.

- bądź towarzyszką drogi narodów, które niedawno odzyskały przestrzenie wolności i teraz budują swoją przyszłość

- Bądź nam towarzyszką drogi.

- bądź towarzyszką drogi Europy, która od Zachodu po Wschód - nie zdoła odnaleźć swej prawdziwej tożsamości, jeżeli na nowo nie odkryje wspólnych korzeni

- Bądź nam towarzyszką drogi.

- potrzebuje Ciebie świat, ażeby położyć kres tak wielu i tak gwałtownym konfliktom, które wciąż jeszcze są jego udręką

- Bądź nam towarzyszką drogi.



IV. Okaż, że jesteś Matką

Matko ubogich:

- tego, który umiera z głodu

- Okaż, że jesteś Matką.

- tego, który jest śmiertelnie chory

- Okaż, że jesteś Matką.

- tego, kogo spotkała krzywda i niesprawiedliwość

- Okaż, że jesteś Matką.

- tego, kto nie znajduje pracy

- Okaż, że jesteś Matką.

- tego, który bezdomny i nie ma gdzie się schronić

- Okaż, że jesteś Matką.

- tego, kto znosi ucisk, jest wyzyskiwany

- Okaż, że jesteś Matką.

- tego, kto z dala od Boga rozpaczliwie i daremnie szuka uciszenia

- Okaż, że jesteś Matką.

- tych wszystkich, którzy bronią życia, które jest odbiciem miłości Boga, pomóż bronić go zawsze, od świtu aż po jego naturalny zachód

- Okaż, że jesteś Matką.



V. Czuwaj na czekającej nas jeszcze drodze

- niechaj nadejdzie kres przemocy, niesprawiedliwości wszędzie tam, gdzie one istnieją

- Czuwaj na czekającej nas jeszcze drodze

- niech w rodzinach zakwita jedność i zgoda

- Czuwaj na czekającej nas jeszcze drodze

- niechaj nadejdzie pomiędzy narodami zrozumienie i szacunek

- Czuwaj na czekającej nas jeszcze drodze

- niechaj prawdziwy pokój zapanuje na całym globie ziemskim

- Czuwaj na czekającej nas jeszcze drodze



VI Czuwaj Maryjo

- na czekającej nas jeszcze drodze

- Czuwaj Maryjo.

- nad ludźmi

- Czuwaj Maryjo.

- nad narodami w nowej sytuacji, którym nadal zagraża widmo nowej wojny

- Czuwaj Maryjo.

- nad odpowiedzialnymi za losy państw

- Czuwaj Maryjo.

- nad tymi, co w swoich rękach mają przyszły los ludzkości

- Czuwaj Maryjo.

- nad Kościołem, zawsze narażonym na zasadzki tego świata

- Czuwaj Maryjo.

- na drodze nowej ewangelizacji Europy

- Czuwaj Maryjo.

- nad posługą następcy Piotra, Jana Pawła II, który jest służbą Ewangelii i służbą ludziom i kieruj ją ku nowym horyzontom misyjnej działalności Kościoła

- Czuwaj Maryjo.



VII Wszyscy powierzamy się Tobie z ufnością

- w kolegialnej jedności z pasterzami

- Wszyscy powierzamy się Tobie z ufnością.

- w komunii z całym ludem Bożym, rozsianym po świecie

- Wszyscy powierzamy się Tobie z ufnością.

- odnawiając dziś przed Tobą synowskie zawierzenie rodzaju ludzkiego

- Wszyscy powierzamy się Tobie z ufnością.



VIII Wspomóż nas Maryjo

- postanawiamy iść z Tobą za Chrystusem, Odkupicielem Człowieka

- Wspomóż nas Maryjo.

- niechaj nie ciąży nam zmęczenie

- Wspomóż nas Maryjo.

- niech trud nie opóźnia naszych kroków

- Wspomóż nas Maryjo.

- przeszkody niech odwagi w nas nie gaszą, a smutek radości serca

- Wspomóż nas Maryjo.

Maryjo, daj światu Chrystusa,

który jest naszym pokojem.

Niechaj narodów nie dzieli już

nienawiść i pragnienie zemsty.

Świat zaś niech nie ulegnie

mirażom fałszywego dobrobytu,

który zabija godność osoby

i wystawia na nieustanne ryzyko

całe stworzenie.

Czuwaj Maryjo nad naszą wędrówką

i spraw, byśmy w niebie pełni

radości oglądali Twego Syna.-Amen

środa, 5 maja 2010

Skąd różaniec?

Błogosławiony Alan de Rupe

Alan de Rupe, zwany też Alanem (lub Alanusem) de la Roche albo – jak był zwany w swoich stronach rodzinnych – van der Clip, urodził się w Bretanii w 1428 r. W Dinan (Saint Mało) wstępuje do zakonu dominikanów i, wysłany w 1459 r. przez przełożonych do Paryża, rozpoczyna w stolicy Francji studia. W 1460 r. jest tam lektorem, czyli wykładowcą teologii. Rok później tę samą funkcję pełni w Lilie. Właśnie tam, w 1462 r., postanawia przenieść się do miejscowego zreformowanego konwentu – wybiera surowszą, bardziej pierwotną regułę dominikańską (obserwantów), by całkowicie móc się oddać służbie głoszenia Chrystusa. W 1464 r. znowu zostaje lektorem w Douai, cztery lata później – w Gand, w 1470 zaś – w Rostoku. Na uczelni tego miasta uzyskuje stopień naukowy na podstawie rozprawy o cudzie Pozdrowienia Apostolskiego. Od 1473 r. pełni obowiązki magistra teologii.

Dwa lata później uczestniczy w kapitule holenderskiej prowincji obserwantów. Kiedy wracał do Rostoku, zachorował w Zwolle, w święto Wniebowzięcia, i trzy tygodnie później, 7 września 1475 r., w wigilię święta Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, czterdziestoośmioletni dominikanin odszedł do Boga.

Współcześni Alanowi szanowali go za świętość, wiedzę i gorliwość. Doszedł on do wysokich stanowisk w zakonie, z funkcją wizytatora dominikanów w Polsce włącznie. Musiał być mężem promieniującym wielką świętością, skoro zaraz po jego śmierci ludzie zaczęli oddawać mu spontanicznie cześć. Kiedy zastanawiamy się nad wielkością tego człowieka, wystarczy przypomnieć znamienny fakt, że gdy w latach 1457 – 1464 de Rupe przeżywał wielki kryzys wiary, umiał wytrwać we wszystkich zobowiązaniach, także w swych praktykach maryjnych, i codziennie odmawiał Psałterz Najświętszej Maryi Panny. Właśnie po wykazaniu heroicznej cnoty wierności i wytrwałości ukazała mu się w 1464 r. Maryja i wręczyła mu pierścień, znak duchowych zaślubin.

Hagiografowie błogosławionego zgodnie twierdzą, że Matka Najświętsza, czyniąc Alana swoim oblubieńcem duchowym, uczyniła go zarazem swym pełnomocnikiem. Poleciła mu propagować w swym imieniu Różaniec i zakładać bractwa różańcowe. Wskazała wprost na nowy rodzaj modlitwy i medytacji, mogący przywrócić prostotę, szczerość i wewnętrzną kontemplację, a tym samym odnowić duchowość wiernych, którzy coraz bardziej zaczęli oddawać się zewnętrznym aktom pobożności, szczególnie kupowaniu odpustów. Tak więc Różaniec został dany na czasy, kiedy Kościół był słaby i niepewny, kiedy wołano o jego reformę…

Błogosławiony Alan wypracował metodę, która umożliwiła w krótkim czasie upowszechnienie Różańca w całej Europie. Opracował on bowiem dwie praktyki duszpasterskie. Po pierwsze proponował głosić kazania według schematu różańcowego. Po drugie nawoływał do zakładania bractw różańcowych. Tym sposobem nie tylko przybliżał ludziom Matkę Najświętszą w łatwym do zapamiętania schemacie i w sposób poruszający serca, ale też zatroszczył się o to, aby zasiane ziarno wzrastało i przynosiło owoce.

Ów niezwykły człowiek zaczął propagować Różaniec i nadał mu też nowe znaczenie duchowe, związane z ideą różańcowego bractwa, które okazało się wyśmienitym środkiem na rozpowszechnianie i umacnianie tej formy maryjnej pobożności. Pierwsze bractwo bł. Alan założył w Douai, we Francji, w roku zaślubin, kiedy to istniejące już Bractwo Dziewicy Maryi i św. Dominika przekształcił w bractwo różańcowe. Jego członkom polecił, by codziennie odmawiali maryjny Psałterz – sto pięćdziesiąt Zdrowaś Maryjo – czemu miało towarzyszyć rozważanie najważniejszych tajemnic wiary, a po każdym dziesiątym Pozdrowieniu Anielskim mieli wplatać jedno Ojcze nasz. W 1470 r. Alan wydał książkę “De utilitate Psalterii Mariae” (O używaniu Psałterza Maryi), w której wykładał sposób odmawiania Różańca przejęty z duchowości Dominika z Prus (sto pięćdziesiąt “Zdrowaś Maryjo” poprzedzielanych piętnastoma Ojcze nasz, a każda modlitwa łączona z rozważaniem jednej tajemnicy wiary: od Zwiastowania do powtórnego przyjścia Jezusa). Książka obudziła wśród szerokich mas wiernych wiarę w moc Różańca, za pomocą którego można było wyjednać u Maryi miłosierdzie i opiekę. Szczególną popularność zyskała w Augsburgu i w Kolonii, a za tymi miastami poszły inne, rywalizując w gorliwości. W ten sposób Alan zaczął realizować dzieło swego życia: przeniesienie ćwiczenia modlitewnego z klasztornego zacisza na zewnątrz, do świata, oraz uczynienie z modlitwy indywidualnej modlitwy wspólnotowej (chciał on, aby Różaniec odmawiano w grupach).

Kazania różańcowe i propozycja zakładania bractw były przyjmowane wszędzie z takim entuzjazmem, że błogosławiony dominikanin zaczął dostrzegać towarzyszącą im niezwykłą moc Bożą. Błogosławiony Alan wierzył, że Różaniec ukształtował się pod wpływem Bożego natchnienia i że jest szczególnie miły niebu. Wiedział też, że z Różańcem są związane specjalne obietnice. A oto one:

1. Tym, którzy będą pobożnie odmawiali Różaniec, obiecuję szczególną opiekę.
2. Dla tych, którzy będą wytrwale odmawiali Różaniec, zachowam pewne szczególne łaski.
3. Różaniec będzie potężną bronią przeciwko piękni; zniszczy występek i rozgromi herezję. 4. Różaniec doprowadzi do zwycięstwa cnoty i dobra; w miejsce miłości do świata wprowadzi miłość do Boga i obudzi w sercach ludzi pragnienie szukania nieba.
5. Ci, którzy zawierzą mi się przez Różaniec, nie zginą.
6. Ci, którzy będą z pobożnością odmawiali mój Różaniec, rozważając jego tajemnice, nie zostaną zdruzgotani nieszczęściem ani nie umrą nie przygotowani.
7. Ci, którzy prawdziwie oddadzą się memu Różańcowi, nie umrą bez pocieszenia Kościoła.
8. Ci, którzy będą odmawiali Różaniec, znajdą podczas swego życia i w chwili śmierci światło Boże oraz pełnię Bożej łaski i będą mieli udział w zasługach błogosławionych.
9. Szybko wyprowadzę z czyśćca te dusze, które z pobożnością odmawiały Różaniec.
10. Prawdziwe dzieci mojego Różańca będą się radować wielką chwałą w niebie.
11. To, o co prosić będziecie przez mój Różaniec, otrzymacie.
12. Ci, którzy będą szerzyć nabożeństwo do mojego Różańca, otrzymają ode mnie pomoc w swych potrzebach.
13. Otrzymałam od mego Syna zapewnienie, że czciciele mego Różańca będą mieli w świętych niebieskich przyjaciół w życiu i w godzinie śmierci.
14. Ci, którzy wiernie odmawiają mój Różaniec, są moimi dziećmi – prawdziwie są oni braćmi i siostrami mego Syna, Jezusa Chrystusa.
15. Nabożeństwo do mego Różańca jest szczególnym znakiem Bożego upodobania.

Tego samego roku, w którym ukazała się “De utiiitate Psalterii Mariae”, holenderska prowincja obserwantów dała bractwu udział w dobrach duchowych zakonu za codzienne odmawianie maryjnego Psałterza.

Alan związał Psałterz Najświętszej Maryi Panny z symboliką wieńca różanego i niebawem proponowaną przez niego formę pobożności zaczęto nazywać powszechnie Różańcem.


Sam błogosławiony mówił o Różańcu starym i Różańcu nowym. Czynił tak dla odróżnienia prostego Psałterza, polegającego na odmawianiu “Zdrowaś Maryjo”, od Psałterza z dołączonymi rozważaniami tajemnic zbawienia, które już Alan ułożył w triplice partitura, czyli w trzy części: wcielenie – męka i śmierć Chrystusa – chwała Chrystusa i Maryi. Wkrótce nowy Różaniec zaczął być traktowany na równi ze starym, a z czasem go zastąpił. Zasłużony Psałterz Najświętszej Maryi Panny spełnił swóją historyczną rolę i odszedł w cień.

W 1475 r. Alan przez osiem dni głosił w Douai kazania o konieczności rozpowszechniania bractwa różańcowego na całym świecie. Najważniejsze punkty jego nauk zostały spisane w Libellus (Obwieszczeniu) i wysłane do innych miast. Sam Alan napisał tylko dwa dzieła, które historia wymieszała z innymi pismami przypisała wiele z nich jego autorstwu. Rzecz znamienna, zachowany do dziś dnia egzemplarz dzieła bł. Alana de Rupe o wielkiej i nieomylnej godności Psałterza czcigodnej i nieskalanej Dziewicy Maryi został wydany w Sztokholmie przez zakon kartuzów. Tym samym wątki tradycji Dominika z Gdańska i dominikanów spotykają się w sposób udokumentowany, i to już w 1498 r. Oznacza to, że również kartuzi doceniali ogromny wkład bł. Alana w rozpowszechnianie Różańca.

Na koniec trzeba dodać, że dzieło bł. Alana napotykało na pewne trudności ze strony Kościoła, który obawiał się zbyt mocnego związania bractwa z zakonem dominikańskim, gdyż wydawało się, że proponowana przez Alana idea wiąże się z jakąś wewnątrzdominikańską organizacją.

Dzieło rozpoczęte przez bł. Alana doprowadził do końca przeor dominikanów w Kolonii, Jakub Sprenger, który w 1475 r., w święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, założył przy klasztornym kościele, w obecności cesarza i nuncjusza, nowy rodzaj bractwa różańcowego, które niebawem zyskało aprobatę Kościoła i po siedmiu latach miało już sto tysięcy członków

poniedziałek, 3 maja 2010