sobota, 12 września 2009

Przeczytane... Jan Turnau

Przeczytane na blogu Mistrza Jana T. - Zaglądam tam tak często, jak to tylko jest możliwe...

Jak być dobrym a niegłupim
Ewangelia Łukasza 6,27-38”Jezus powiedział do swoich uczniów: - Powiadam wam, którzy słuchacie: miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu szaty. Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie. Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo otrzymać. Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane: miarą dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrze wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie".

Chciałem napisać tylko: „Komentarz zbyteczny". Albo dopisać: „Nic dodać, nic ująć, tylko tak postępować". Byłoby to jednak wykręcenie się sianem od obowiązku własnej refleksji.Najtrudniej jest zapomnieć o czymś takim, jak wzajemność. Jak jakaś sprawiedliwość, jakaś równowaga we wzajemnych stosunkach: ja jemu, jej to a to, więc i on, ona powinien, powinnaś... Otóż etyka Ewangelii kwestionuje takie rozumowanie, w istocie handlowe: „Czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając". Gdy ktoś cię bije swoim zarozumialstwem, lekceważeniem ciebie, twoich poglądów, przyzwyczajeń, wręcz nadstaw drugi policzek. Radykalizm to jednak zaprawdę olbrzymi, realizacja takich zasad wydaje się ponad siły. I ponad jakąś elementarną pedagogię: przecież wciąż ustępując, nie upominając się o swoje, rozpuszczamy bliźniego swego. Jak pogodzić taką miłość bez granic z roztropnością? Jak żyć dobrze, ale i mądrze? Jak nie wleźć pod cudzy but (pantofel...), ale i nie stracić przyjaźni, utrzymać małżeństwo? Jedno jest pewne, że życie Ewangelią wymaga stałej refleksji. Na pewno rachunku sumienia, ale i dobrej rady mędrca. Na pewno traktowania każdej sytuacji osobno. Nie mówiąc o modlitwie, jeśli się wierzy, że ona ma sens.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz